• Jak zwykle panika. Już było kilka kryzysów w ostatnich 30 latach. Najpierw za sprawą niejakiego Buholtza była inflacja 78 % miesięcznie (!). Potem było bezrobocie coś koło 30 %. W 2007 roku cegła kosztowała około 2 zł/szt. I co? Wszystko się uspokoiło. Teraz przy tej "strasznej" drożyźnie cegła kosztuje około 1 zł za szt. Inne ceny też się uspokoją - tylko bez paniki. Panika w 90% nakręca inflację.w skali makro masz 100% racji. Niestety w skali mikro ludzie patrzą na swój interes a media im skutecznie wmówiły że będzie tylko drożej i trzeba szybko kupować/budować się...

    Spotykam się z ludźmi, którzy mają dylemat co teraz robić. Bo wzięli 250-300 tysięcy zł kredytu na budowę domu i okazuje się, że ciągle brakuje im kolejnych 200 tysięcy. Co teraz? Przed takimi decyzjami staje dziś naprawdę wiele osób - mówi w rozmowie z money.pl Andrzej Czupak, właściciel firmy budowlanej. "Jeśli rok temu wzieli tylko tyle kredytu na budowę, tzn. że są hurraoptymistami i mocno niedoszacowali kosztów budowy. Już rok temu koszt budowy metra pod klucz mocno przekraczał 4000 zł, a dzisiaj jest bliski 5000zł. Sam buduję i już przed budową byłem gotowy na 20 % wzrost kosztów budowy, co przy założeniu, że budowa potrwa 3 lata jest chyba dość rozsądnym założeniem. Szacowany przeze mnie koszt budowy prostego 100-metrowego domu parterowego wynosił 400 tys. zł. Po zrobieniu około 60% już widzę, że zbliży się do 500 tys. zł. Nigdy nie można robić na styk.w tej chwili lepiej kupić coś na rynku wtórnym, zbudowanego po 2000 r. do lekkiego odświeżenia niż pakować sie w  https://sprzedajemy.pl/udraznianie-rur-stara-milosna-zabki-2-85b084-nr65018118  budowę na szczerym polu za jedyne 200-500 tys. nie wiedząc do końca ile trzeba będzie wydać na przyłącza, budowę domu, tracąc czas i zdrowie. Można trafić na dom za 600-800 tys. do zamieszkania w ładnej okolicy, z zagospodarowaną fajnie działką.wiem bo sporo robiłem na budowach kładąc instalacje alarmowe od 2006r. Permanentne kradzieże towaru. Pamiętam jak gość płakał bo miesiąc czekał na więźbę, przyjechała w piątek i w weekend ktoś ukradł. Znikające okna dachowe świeżo po montażu, wyrwane kable ze ścian, kradzieże stali to była codzienność. Kradli bo był olbrzymi popyt. Co do technologii... ehh napatrzyłem się na elektryków magików, hydraulików cudujących z podłogówkami i spinającymi je w jednym obwodzie z grzejnikami i płaszczem wodnym kominka lub pieca na ekogroszek. Jakie jaja były z pękającymi podłogami, gdy szło tam 60stC. Czasem na rury podłogówki kładli bezpośrednio siatkę zbrojeniową do posadzki. Z czasem pięknie przecierała rury. Albo te pierwsze odpływy liniowe w blokach... hehe ile nowych przyjaźni z sąsiadami z dołu przysparzały. Domy sprzed 2004 r. to często bieda wersje bez żadnych instalacji alarmowych, sieciowych, rolet elektrycznych. Okna dwuszybowe i białe plastiki żółknące z czasem. Garaże często projektowane pod malucha, ale za to z kanałem. Ocieplenie dachu wełną 15-20cm, ścian czasami nawet tylko 10cm styropianu. Sufity na poddaszach na stelażach drewnianych, skręcane na sztywno lub czasem jeszcze boazerie. Wełna kładziona bez wentylacji i paroizolacji. Rury rzadko PEX, królowała miedź, płytki w łazience w oficjalnym rozmiarze 15x20 i oczojebnym kolorze. Układ pomieszczeń jak w bloku z zamkniętym salonem. Fajne są też dachy kryte pierwszymi wersjami membran i dekarze łączący je taśmą naprawczą McGyvera. Łezka się w oku kręci...


  • Commentaires

    Aucun commentaire pour le moment

    Suivre le flux RSS des commentaires


    Ajouter un commentaire

    Nom / Pseudo :

    E-mail (facultatif) :

    Site Web (facultatif) :

    Commentaire :